oswajamy-mrozoswajamy-mroz

Category : Newsy

Bohaterowie drugiego planu

Na monitorach widać wszystko: dwa namioty, szałas z gałęzi i jamę wykopaną w śnieżnej górce. W komorze termoklimatycznej powinno być właśnie sześciu ludzi. Noc. Co godzinę Piotrek z Survivaltech-u wchodzi do komory i sprawdza, czy śpiący czują się dobrze. Całodobowo wolontariusze przy oknie i monitorach śledzą każdy ruch eksperymentujących, co jakiś czas sprawdza się ich stopień wychłodzenia na specjalnych aparatach.

By ogłosić sukces przetrwania sześciu śmiałków przez 100 godzin w komorze termoklimatycznej przy temperaturze minus 50 stopni, w studio pracuje cała ekipa wolontariuszy w systemie ośmiogodzinnym. Noce są trudne, bo trzeba czuwać, a spać się chce, za to w dzień jest ruch, przychodzą naukowcy, ciekawskie media, są sprawy do załatwienia, a tu nie można spuścić oka z naszych bohaterów. Tu życie płynie innym rytmem. Robimy w komorze dzień i noc za pomocą świateł. Specjalne reflektory powodują efekt zorzy polarnej, wentylatory generują wiatr. Lokatorzy komory porozumiewają się za pomocą napisów na kartkach, które kreślą je trzymając ołówek w grubych rękawicach, po czym przykładają kartkę do okna.

By móc sprawować dyżury, trzeba zostawić swoje sprawy i przeorganizować życie. Wolontariusze w liczbie ponad piętnastu osób to grupa spod znaku Traveler 4×4.pl, Survivaltech.pl, są też pracownicy Laboratorium Badań Technoklimatycznych i Maszyn Roboczych Politechniki Krakowskiej, którzy kontrolują odczyty czujników. Frajdą dla dyżurujących są „gościnne” wejścia do komory: potrzeba trzech, czterech warstw odzieży, hartu ducha i można poczuć przypływ adrenaliny na godzinkę, dwie lub pięć. Taki przedsmak stugodzinnej ekstremalnej przygody.

Wspomnienia zostaną na długo… może do następnego szalonego projektu.

Śnieg spadł w Krakowie, teraz czekamy na mróz

05.02.2018. Godzina 15:00

Połączone siły zespołów – uczestników eksperymentu „Oswajamy Mróz” od rana pracują w komorze termoklimatycznej nad stworzeniem scenografii na najbliższe dni. Przed południem spadł najczystszy białczański śnieg, z którego powstaje jama śnieżna oraz specjalny tor do testów dla Valerjana Romanovskiego. Po zakończeniu pierwszej części przygotowań czyli około godziny 17:00 przejdziemy do zniesienia materiału na improwizowane schronienie do komory termoklimatycznej.

Przed nami jeszcze przegląd sprzętu, podział na zespoły biorące udział w eksperymencie oraz ostatnią odprawę przed tą wyczerpująca próbą.  Z technicznych rzeczy pozostała jeszcze kwestia streamingu  aby pokazać Wam live z wydarzenia. Szczegóły wkrótce.